Życie w drodze

Vanlife

Życie w drodze

Zamiłowania do podróży nie wyssałam z mlekiem matki. Zaszczepił mnie nim mój tata – marynarz, który od prawie 40 lat przemierza cały świat na statkach handlowych. W moim rodzinnym domu zawsze wisiała w kuchni obok stołu duża mapa, po której podróżowałyśmy z siostrami palcem śladami taty. Dzisiaj nadal jadam przy mapie, którą z mężem powiesiliśmy w naszej kuchni.

Jestem wdzięczna, że u mojego boku jest partner, który kocha podróże i wyzwania tak jak ja. Od początku naszej znajomości organizowaliśmy mniejsze i większe wyprawy, czasem podczas wyjazdów spaliśmy w naszym samochodzie. W 2015 roku zrobiliśmy 3 tysiące km po zachodnim wybrzeżu USA, a 29 urodziny obchodziłam na statku pływającym do Statuy Wolności w Nowym Jorku. 

Zobacz nasze relacje każdego dnia na Instagramie @monika_homa

Podróżowanie z dziećmi

Po urodzeniu naszej córeczki, w 2017 roku przełamaliśmy w sobie barierę wyjazdu dłuższego niż 2-3 tygodnie. To wtedy z 10 miesięczną Nikolką wynajęliśmy na miesiąc mieszkanie w stolicy Madery. Zaraz po powrocie kupiliśmy bilety do Australii, gdzie nasza córeczka świętowała swoje 1 urodziny. Z Nikolką zwiedziliśmy obydwie wyspy Nowej Zelandii i wschodnią Australię, gdzie na plażach nauczyła się chodzić. Potem wspólnie oblecieliśmy dookoła kulę ziemską, z Florydy przez Hawaje do Nowej Zelandii, gdzie spędziliśmy finalnie 3 miesiące mieszkając i pracując na organicznych farmach. 

Po dalekich podróżach z małym dzieckiem przyszedł czas na …dalekie podróże w ciąży. Po dwóch miesiącach ciąży spędzonych w łóżku z powodu złego samopoczucia i silnych wymiotów, polecieliśmy do Kanady. Podczas 3 tygodni jazdy po wschodnim wybrzeżu spaliśmy w 11 różnych miejscach! Tamtego roku po raz kolejny uciekliśmy przed polską zimą, spędzając ją na Wyspach Kanaryjskich i w Portugalii. Jak się potem okazało skorzystaliśmy z ostatnich miesięcy podróżowania w „normalnym świecie” tuż przed pandemią…

Obserwując vanlifersów w różnych miejscach na świecie zrodził się w nas pomysł na własnego campervana. Wielką inspiracją był dla nas film „Given”, obejrzany w pewną gwieździstą noc w nowozelandzkim Whangarei. W szczycie pandemii, 2 miesiące po porodzie naszego synka, kupiliśmy Mercedesa Sprintera i zaczęliśmy 7-miesięczną przygodę z jego przebudowę na campervana. W grudniu 2020 roku przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu na kółkach. Spędziliśmy w nim 7 miesięcy podróżując po 5 krajach Europy: Portugalii, Hiszpanii, Francji, Szwajcarii i Niemczech. 

Życie w drodze na kilku metrach kwadratowych z dwójką małych dzieci uczy nas pokory i wdzięczności za to co mamy, ale przede wszystkim za to, czego doświadczamy. Minimalizm, zero waste, ekologia, to dla nas nie tylko modne hasła, ale bliskie nam wartości, które staramy się wcielać w codzienne życie.

Zobacz moje e-booki kulinarne

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus.

Shopping Cart