Moja droga do zdrowia

Historia zaczyna się w dzieciństwie (jak u każdego z nas…). To wtedy dostałam bagaż, który niosłam przez kolejne 20 lat życia, a w nim: zdiagnozowane astma i alergia. Później zaczęły się problemy z układem pokarmowym, tzw. jelito nadwrażliwe, nieprzyjemny zapach z ust i ciała, problemy skórne, uczulenie na słońce (!), nieregularne miesiączki lub ich brak, słaba odporność i ciągłe infekcje (co wiązało się z częstą antybiotykoterapią), różne bóle w ciele, wahania nastrojów, brak energii, aż po depresję i zaburzenia odżywiania. 

Chcę podzielić się z Wami moją drogą do pełnego zdrowia i dobrego samopoczucia jakim cieszę się dzisiaj. Opiszę w punktach jakie kroki poczyniłam, by pozbyć się wymienionych wyżej chorób i objawów, a przede wszystkim by czuć się po prostu dobrze, być pełną energii i radości życia, bo zmiana którą przeszłam objęła zarówno ciało jak i psychikę. Potrzebuję także napisać, że wszystkie działania, które zrobiłam dla swojego organizmu pozwoliły mi dwukrotnie zajść w ciążę i urodzić zdrowe dzieci.

1. Rozpoczęcie diety wegetariańskiej

W 2012 roku przestałam jeść mięso ze względów etycznych. Później dowiedziałam się jak wiele korzyści dla zdrowie niesie wegetarianizm. Zaczęłam się świadomie odżywiać i interesować tym, co trafia na mój talerz. Odkryłam na nowo smak produktów, które wcześniej były po prostu dodatkiem do mięsa. Dzięki temu zaczęłam jeść zdecydowanie więcej warzyw i owoców oraz kasz, a także wprowadziłam do diety takie produkty jak rośliny strączkowe (odkrycie różnych odmian soczewic i ciecierzycy), różne rodzaje orzechów, nasion i pestek. Rezygnacja z produktów mięsnych pomogła w oczyszczeniu jelit a także przyczyniła się do przywrócenia równowagi kwasowo – zasadowej, o czym więcej w kolejnych punktach. 

2. Odrobaczenie organizmu

Pasożyty w organizmie człowieka – dla wielu osób temat niedoceniany i kontrowersyjny, choć dotyczy 80 % ludzkości i towarzyszy człowiekowi od zawsze. Dla mnie był to szok, że ja także mogę mieć robaki! A jednak, okazuje się, że w wielu przypadkach przyczyną długiej listy dolegliwości (z astmą na czele) może być obecność w organizmie glisty ludzkiej. U mnie kuracja odrobaczająca przyniosła niesamowite efekty. Do dziś pamiętam moją pierwszą wiosną bez duszności i objawów alergii, które utrudniały normalne funkcjonowanie. To właśnie w kwietniu 2013 roku po raz pierwszy od lat nie wykupiłam recepty na  tabletki na alergię i leki wziewne, i tak pozostaje do dziś. Obecnie odrobaczam siebie i dzieci raz w roku, zazwyczaj jesienią. Stosuję metodę biorezonansu oraz zioła – szczegółowy opis kuracji odrobaczającej pozostawię na osobny wpis.

3. Wsparcie organizmu w oczyszczaniu z toksyn i przywróceniu równowagi kwasowo – zasadowej 

Jest ona niezbędnym etapem oczyszczania organizmu przy odrobaczaniu. Świadomie zaczęłam jeść produkty zasadowe, a unikać tych, które powodują wytwarzanie dużej ilości kwasów. Dla przykładu: wprowadziłam gęste koktajle warzywno – owocowe na śniadanie (zawsze z dodatkiem zielonych liści, które są źródłem zasadowego i usuwającego toksyny chlorofilu), zamiast kanapek z serem i wędliną. Codziennie rano rozpoczynam dzień od szklanki ciepłej wody z cytryną lub np. kurkumą czy imbirem. Ważnym elementem w diecie zarówno przy odrobaczaniu, jak i odkwaszaniu i oczyszczaniu organizmu jest… UNIKANIE CUKRU i produktów mącznych takich jak: białe pieczywo, pierogi, drożdżówki, pizza itp.! Był to wielki przełom dla mnie. Każdy kto je słodycze, wie, że cukier uzależnia i nie jest łatwo po prostu przestać go jeść, szczególnie, że producenci żywności dodają go dosłownie wszędzie. 

4. Diagnostyka nietolerancji pokarmowych

Na początku 2014 roku wykonałam diagnostykę nietolerancji pokarmowych, której wyniki pokazała mi jakie produkty indukują w moim organizmie przewlekły stan zapalny i szereg objawów, np. biegunki. Okazało się, że mnie także dotyczy problem zespołu nieszczelnego jelita. Nieprawidłowo strawione składniki pokarmowe przenikają z jelit do krwiobiegu i są rozpoznawane przez układ odpornościowy jako elementy obce dla organizmu. Testy wykryły przeciwciała wytworzone w najsilniejszym stopniu dla: jajekbiałka mleka krowiego, czyli kazeinypszenicy, a także w mniejszym stopniu dla innych produktów, np. roślin strączkowych czy marchewki. Teraz, z perspektywy kilku lat pracy z moimi “pacjentami”, widzę, że to właśnie te produkty są najczęściej nietolerowane przez organizm, a nietolerancja kazeiny dotyczy 90% badanych przeze mnie osób.

5. Wprowadzenie diety eliminacyjnej

Tu rozpoczyna się moja największa przygoda! Dieta bez jajek, mąki pszennej i nabiału? To był szok! I to na tydzień przed Wielkanocą, którą spędzałam u Rodziny męża. Jednak udało się, a co ciekawe, pozostałe objawy, które jeszcze się utrzymywały (głównie problemy z jelitami) ustały! Już po kilku tygodniach eliminacji szkodliwych dla mnie produktów zaczęłam czuć się naprawdę dobrze, dostałam niezwykły przypływ energii i …dobrego nastroju! Do dziś pamiętam jak w marcu 2014 roku po raz pierwszy zjadłam kaszę jaglaną (najpierw ugotowałam, a potem piekłam ją w naczyniu żaroodpornym z bakaliami).

Przyzwyczajenie do nowego sposobu odżywiania to proces, który wymaga czasu. Ale droga do różnorodnej i pysznej diety, dała mi wiele radości i bardzo rozwinęła kreatywność, co widzicie w moich przepisach. Efektem 9 lat roślinnego i bezglutenowego gotowania są 3 e-booki (dostępne w zakładce sklep), a także przepisy którymi dzielę się od lat na Facebooku (Vega Zdrowie), na Instagramie (@monika_homa) oraz tutaj na blogu.

6. Naturalna suplementacja

Naturalna, czyli nie syntetyczna (chemiczna). Proces odrobaczania, odkwaszania i oczyszczania organizmu wspomagałam m. in. takimi produktami jak: odrobaczające mieszanki ziołowe, krzem w formie glinki, olejek oregano, sok Noni, chlorella i młody jęczmień, chlorofil w formie płynnej, naturalna witamina C, witamina D, L-glutamina (do odbudowy nieszczelnych jelit), kwas kaprylowy, liść oliwny, herbatki z czystka, probiotyki i prebiotyki.

7. Aktywność fizyczna, joga, techniki oddechowe i medytacja

Joga oraz aktywność na świeżym powietrzu taka jak: jazda na rowerze, pływanie, długie spacery w lesie przez cały rok, wędrówki po górach, a zimą narciarstwo. Ukończyłam kilka kursów medytacji i technik oddechowych. Tak, oddechu musiałam się nauczyć, mimo, że towarzyszy mi od urodzenia. Po prostu przez te lata zapominałam oddychać głęboko i powoli, i nie wiedziałam, że świadome oddychanie i specjalne techniki oddechowe np. Kryja lub Pranajamy pomagają dotrzeć do emocji zapisanych w ciele i je uwolnić, a przez to uleczyć organizm. Poranne chwile tylko dla Siebie pomagają w budowaniu self-love i self-care ,i są jak prysznic dla naszych emocji.

 8. Zmiana mentalna

Ona była efektem moich działań. Organizm wolny od obciążeń, nakarmiony wartościami odżywczymi, z lepiej funkcjonującą mikroflorą jelitową zaczął sprawniej działać, co przełożyło się także na funkcjonowanie mózgu i mojej psychiki. W tamtym okresie uczestniczyłam w wielu kursach i zajęciach z dziedziny duchowości, rozwoju osobistego, medytacji, a także przeczytałam mnóstwo inspirujących książek i poznałam ludzi, od których wiele się nauczyłam.

9. Nowa droga zawodowa i życiowa

W 2012 roku zrezygnowałam z dotychczasowej pracy, a pod koniec 2013 roku otworzyłam własną firmę zajmującą się diagnostyką organizmu i indywidualnymi konsultacjami zdrowotnymi oraz prowadzeniem wykładów i szkoleń. Rozpoczęłam także pisanie bloga kulinarnego i prowadzenie fanpage na Facebook’u. W 2014 roku ukończyłam studia podyplomowe na kierunku coach zdrowia i żywienia, a także wiele szkoleń z zakresu zdrowia. W tamtym okresie zaczęłam wykonywać diagnostykę nietolerancji pokarmowych osiągając wraz z klientami wspaniałe wyniki w poprawie zdrowie. W 2015 roku wraz z Pauliną Kawa-Zięba rozpoczęłam organizację i prowadzenie praktycznych warsztatów kulinarnych Poznaj Smak Zdrowia.

W styczniu 2017 roku urodziłam piękną i zdrową córeczkę i wtedy też rozpoczęliśmy rodzinne podróże po świecie. W 2020 roku, siłami natury po wcześniejszym porodzie cc, urodziłam synka. 9 miesięcy później przeprowadziliśmy się do campervana zbudowanego przez mojego męża. Mieszkaliśmy w nim 4-osobową rodziną przez 1,5 roku podróżując po Europie. W tym czasie wydałam 3 e-booki z roślinnymi i bezglutenowymi przepisami, a w campervanie stworzyłam dziesiątki nowych receptur, które wkrótce ukażą się w kolejnych e-bookach. Teraz jestem dla Was tutaj, w mediach społecznościowych oraz w gabinecie, by towarzyszyć Wam, w Waszej podróży do zdrowia.

Moni

Shopping Cart